Chciałabym poświęcić chociaż część tego posta mojej pasji, którą od dłuższego czasu po prostu zaniedbywałam. Zresztą trudno się temu dziwić. Czasem wydaje mi się, że doba jest zdecydowanie za krótka i nawet najlepsze sposoby związane z organizacją czasu nie pomagają, a nawet jeśli taki czas uda mi się zagospodarować, to jestem tak zmęczona, że nawet nie mam siły sięgnąć po książkę.
Całe szczęście mam cały tydzień na zaspokojenie moich czytelniczych potrzeb, więc jeśli macie swoich książkowych ulubieńców, to czekam na wasze propozycje zostawione w komentarzach.
KAROLA :*